poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niedoceniona, lecz bezcenna siła spaceru



Z pewnością wielu z nas pamięta słowa harcerskich piosenek, które nuciło się w marszu, podczas wycieczek, obozów lub przy ogniskach, był to niezapomniany klimat młodości. Obecnie nie każdy może pozwolić sobie na wycieczkę za miasto, ale nic, poza lenistwem ruchowym, nie usprawiedliwia rezygnacji ze spacerów. Wiele osób nie docenia walorów tej najprostszej i na pewno najtańszej formy rekreacji. A zyskać można naprawdę bardzo dużo, gdyż podczas spaceru dotleniamy organizm, odzyskujemy psychiczną równowagę i dobry nastrój. Potwierdzają to wyniki badań opublikowane w czasopiśmie ''The Annals of Behavioural Medicine'', zgodnie z którymi już 20-minutowy marsz wydatnie zmniejsza poziom stresu. Umiarkowanie szybki marsz to świetny sposób na dotlenienie organizmu - ruszając się, musimy szybciej i głębiej oddychać, a zatem więcej tlenu dociera do płuc, co zwiększa ich pojemność. Serce, zmuszone do wydajniejszej pracy, pompuje więcej krwi, kurcząc się silniej, a tym samym rzadziej - dlatego regularne spacery obniżają ciśnienie krwi. Ponadto amerykańscy naukowcy udowodnili, że spacer poza miastem, po terenach zielonych, wydatnie poprawia pamięć i koncentrację. Jednakże nie trzeba nam wyników szczególnych badań, żeby stwierdzić, że jest to taka forma rekreacji, którą może uprawiać każdy - niezależnie od płci, wieku, poziomu sprawności fizycznej, miejsca zamieszkania itd. Jest to więc świetna forma rodzinnej rekreacji, przynajmniej podczas weekendu, kiedy wszyscy - rodzice i dzieci - chcą razem spędzać wolny czas. Poza porcją zdrowia, którą sobie niewątpliwie w ten sposób aplikujemy, mamy możliwość porozmawiania ze sobą o sprawach, których nie można ''przegadać'' przez długie tygodnie, bo nie ma na to czasu. A po powrocie - zrelaksowani na pewno szybciej uporamy się z odrobieniem pracy domowej, wpadniemy na pomysł rozwiązania trudnego dotąd zadania z matematyki, łatwiej nauczy się kilku nowych, obcojęzycznych słówek. Będziemy lepiej spać, a rano wstaniemy z większą ochotą - i może bez konieczności wypicia pobudzającej filiżanki kawy - rozpoczniemy pełen wyzwań dzień. Polecam spróbować! Tym bardziej, że nic tu nie można stracić. A zyskać? To już niech każdy sprawdzi sam!

*

Zgodnie z obietnicą następny post poświęcę "Rozsądnej diecie", na której w sposób prosty i skuteczny można będzie schudnąć, jeśli połączymy ten sposób żywienia z ruchem. :)
Najpierw możecie spodziewać się szczegółowego wprowadzenia z dokładnym omówieniem zasad tej diety, a w następnej części jadłospisu. :)

1 komentarz: